|
ARCHIWUM • godz: 12:38 data: 2006.05.15
Pogode mielismy nie najlepsza. Prawie caly tydzien padalo, co w oczywisty sposob utrudnialo zwiedzanie. Wiekszosc czasu i tak spedzilismy w roznego rodzaju pociagach. Udalo nam sie jednak zwiedzic kilka miejsc. W Nara spacerowalismy po parku odganiajac sie od wszedobylskich jeleni. Obejrzelismy miedzy innymi swiatynie Todaiji zbudowana w latach 710-794, ktora jest najwieksza budowla drewniana na swiecie. Na obiad trafilismy do bardzo przyjemnej knajpki, w ktorej sami musielismy przygotowac sos do miesa z wlasnorecznie startych ziaren sezamu. Niezly bajer dla turystow. W polozonym prawie 1000 metrow nad poziomem morza Koyasan, powstalym jakies 1200 lat temu, zwiedzilismy tylko kilka wiekszych z podobno setki tamtejszych swiatyn buddyjskich. Cztery godziny podrozy w jedna strone, szesc roznych srodkow lokomocji, w tym kolejka linowa. W drodze powrotnej Mlody kategorycznie juz odmawial kupowania biletow i wsiadania do pociagu.
Zamek obronny w Himeji z roku 1333. Swiatynie Toji z XIII wieku i palac Nijo z roku 1603 w Kioto, oraz oczywiscie Gion, czyli oslawiona dzielnice gejsz. Jesli nie patrzec na uliczne szyldy w Kyoto, moznaby pomyslec, ze jest sie gdzies w Europie, poniewaz tamtejsze budownictwo jest zupelnie nie azjatyckie (w porownaniu do Taipei na przyklad). Nie jest to jednak mozliwe w Gion, gdzie w zasadzie zaraz po wyjsciu ze stacji kolejowej przenosi sie czlowiek do innej Japonii. Niskie budynki herbaciarni, gejsze zaslaniajace sie parasolkami... Mimo polozonych obok kawiarni Starbucks'a miejsce to wciaz ma swoj niepowtarzalny klimat. Mysle, ze mielismy duzo szczescia, bo mimo brzydkiej pogody trafilismy na sesje zdjeciowa trzech maiko. Dziewczyny chichoczac zapozowaly rowniez dla nas.
Japonia spodobala nam sie bardzo. Z zalem przypomnielismy sobie, ze ktos nam kiedys obiecywal zrobic z Polski druga Japonie. Acha, ktos wie moze, dlaczego w Japonii jest rok 18-ty? • 4. 7. 2006. godz: 17:27, IP:83.11.56.100 no i zapomniałam o ten knajpie z sosem, który się samemu robi :) trafiliście na Tonkatsu - czyli do knajpy gdzie podają każdą część świnki pod postacią kotleta :) smakuje to troche jak nasz schaboszczak - pychota.. na dodatek serwują to z ryżem i kapustą :P a sosik robi się samemu chyba po to żeby mieć pewność że jest świeżutki :) ja też sama mieliłam ziarna sezamu :P allia,http://koreanexpress.cp.win.pl/blog/ • 4. 7. 2006. godz: 17:23, IP:83.11.56.100 oj tak! japońska uprzejmość, nawet jesli udawana to robi wrażenie :) też zapamiętałam kłaniającego się konduktora :) w Japonii wszedzie za coś Cię przepraszają. Ludzie na ulicach są jacyś tacy bardziej uprzejmi. Miałam wrażenie, że każdy idący ulicą martwi się, żeby w żaden sposób nie przeszkodzić innym idącym. W porównaniu z Chinami Japonia to zupełnie inny świat. W Japonii nikt się nie wepchnie w kolejkę, nikt nie będzie wścibski itd. Bardzo mi się to podobało. a Kyoto - świetne miasto, pełne świątyń i przepięknych miejsc wartych odwiedzenia allia,http://koreanexpress.cp.win.pl/blog/ • 15. 5. 2006. godz: 23:16, IP:59.112.226.82 super, mam nadzieje, ze tez kiedys uda mi sie tam wybrac. Ale ze pani nie wiedziala kiedy bedzie pociag? Na pewno pozniej popelnila harakiri :D giant_hedgehog, • 15. 5. 2006. godz: 21:48, IP:81.182.28.235 Piękne zdjęcia, jeszcze lepsze opisy, poproszę jeszcze :) conieco, • 15. 5. 2006. godz: 21:03, IP:83.29.205.20 Witaj po powrocie :) Pewnie, że Japonia śliczna. Świetny plan zwiedzania. Japończycy, oprócz naszej rachuby lat, mają też system według panowania cesarzy, obecny rządzi od 18 lat. bayushi, |
|